Oddaję Ci jeden z najważniejszych fragmentów mojego życia.
Nie był to czas wygodny, prosty, instagramowy.
Był surowy. Prawdziwy. Momentami bolesny.
Ale właśnie wtedy zaczęłam wracać do siebie — krok po kroku, kraj po kraju, emocja po emocji.
Nie opisuję tu zabytków.
Opisuję to, co dzieje się w człowieku, kiedy nagle milknie cały świat — i zostaje tylko on.
Piszę o samotności, która potrafi być łaską.
O przebaczeniu, które koi jak ciepła herbata w zimnym wagonie Kolei Transsyberyjskiej.
O ludziach spotkanych przypadkiem — i o tych, których musiałam pożegnać, żeby w ogóle ruszyć dalej.
O lekcjach, które kosztowały więcej niż bilety lotnicze.
Jeśli czujesz, że coś w Twoim życiu woła o przerwę…
Zapraszam Cię w tę podróż. Może to właśnie tu odnajdziesz kawałek siebie.
– Basia